cnn
przegląd artykułów internetowych: ONET.PL GAZETA.PL DZIENNIK.PL
niedziela, 01 października 2006
Korona Miss World 2006 dla Czeszki

2006-09-30

O godz. 21.57 (czasu europejskiego) wszyscy zamarli. - Miss Świata jest Miss Czech! Tłum oszalał. Wygrała blondynka. I Europa, bo drugie miejsce należy do Rumunii, dopiero trzecie do Australii.

Zobacz powiekszenie
Fot. CZAREK SOKOLOWSKI AP
Tatana Kucharova, Miss World 2006
Zobacz powiekszenie
Fot. Aleksander Prugar / AG
Tatana Kucharova z Miss Australii Sabriną (z lewej) Houssami, która zajęła trzecie miejsce i Miss Rumunii Ioaną Valentiną Boitor - która laureatką drugiego miejsca

SERWISY
  • Miss World 2006

Tatana Kucharova, blondynka z Czech - zdjęcia

Półfinalistki konkursu Miss World - zdjęcia

Kandydatki na Miss World podróżują po Polsce - zdjęcia

Misski w strojach kąpielowych - Zdjęcia

Misski z bliska - galeria twarzy najpiękniejszych

Przygody missek w Polsce - zobacz serwis

Rozświetlenie korony Miss World na Sali Kongresowej - wideo

Finał konkursu to był show o rozmachu wręcz hollywoodzkim - orgia świateł, patetyczna ścieżka dźwiękowa i ogólny blichtr. Na telebimach z obu stron sceny wyświetlane były migawki z pobytu missek w Polsce: spotkanie z Lechem Wałęsą, zawody sportowe nad jeziorem w Giżycku i pamiętną wizytę w Muzeum Powstania Warszawskiego.

Miss zielonolica

Przed wejściem do Pałacu Kultury czekało kilkaset osób, które zamarły z wrażenia kiedy nagle podjechała biała limuzyna długości miejskiego autobusu. W stronę nieziemskiego pojazdu rzucili się wszyscy fotoreporterzy. Wysiadła z niego dama o wzroście koszykarki i zielonym obliczu ubrana w srebrną, kosmiczną sukienkę. Z jej głowy wychodziły dziwaczne rury.

Kocham was - krzyczała postać w stronę tłumu. - Ale drogi to macie kiepskie. Mam nadzieję, że po finale Miss World je nareperujecie. Bo droga mleczna jest pełna dziur - mówiła zjawa na szpilkach z szarfą i napisem "Miss Cosmos".

Niektórzy zgromadzeni pod Pałacem rozpoznali głos tajemniczej miss kosmosu. - Szymonie Majewski! Chodź do nas. Kochamy Cię - krzyczeli.

- Przyjechaliśmy z Pruszkowa specjalnie, by poczuć atmosferę Miss World. To wydarzenie promuję Warszawę na 100 procent - cieszyli się Patryk Woźniak z tatą Mirosławem.

Gram na taborecie

Pod Salę Kongresową wtaczały się kolejne limuzyny z dyplomatami i szczęśliwcami, którzy mieli bilety (w cenie od 500 do 2 tys. Euro) lub wejściówki. - Tę relację obejrzą 2 mld widzów na całym świecie. Warszawa jest stolicą piękna. I nie tylko dziś - rzucił do kamer i dziennikarzy Kazimierz Marcinkiewicz wkraczając na schody do Sali Kongresowej nakryte czerwonym dywanem. Komisarz Warszawy prezentował się doskonale w smokingu i z elegancką muszką pod szyją.

Nagle ktoś na chodniku w tłumie po środku Emilii Plater zaczął grać na bardzo dziwnym instrumencie.

Ustawiam krzesło. Na nim taboret. W ręku mam dwie nogi wyłamane z mebla. I nimi gram, wystukuję rytm. Bum, bum, bum -wyjaśnił "Gazecie" Paweł Zienkiewicz.

Zdradził, że grał już wcześniej dla missek w Warszawie na pl. Zamkowym. - Gratis i z własnej inicjatywy, bo nie ukrywam, że to przy okazji popularyzacja mojej osoby.

Mongolia żyje show

Sala Kongresowa też wyglądała niczym stacja kosmiczna. Podświetlony na niebiesko i czerwono socrealistyczny plafon przypominał spodek latający, a scena złożona z prostokątnych modułów, które zmieniały kolory kojarzyć się mogła ze scenografią filmów science-fiction.

ardzo mi się podoba. Pałac Kultury jest taki nowoczesny. A scena po prostu cool - stwierdziła Gerele, dziennikarka z UBS TV, stołecznej telewizji Mongolii z Ułan Bator.

Czteroosobowa ekipa mongolskich mediów od miesiąca jeździła po Polsce z najpiękniejszymi kobietami świata.

Mamy relację na żywo choć u nas jest później. Bo zobacz. Mój zegarek pokazuje czas mongolski - Gerele prezentuje zegarek z godziną ok. 24.30.

Dziennikarze (bez krawatów) zostali wyrzuceni na balkony. I zachowywali się nad wyraz godnie. Mieli wręcz kamienne twarze, by nie powiedzieć - znudzone. Tymczasem na dole, w amfiteatrze, gdzie siedziały VIP-y, tłum gwizdał, wrzeszczał i machał flagami różnych państw z całego świata. Atmosfera przypominała tę na stadionach w czasie mistrzostw w piłce nożnej.

Nie mógł jej poczuć Szymon Majewski - miss kosmosu. Choć miał wykupiony bilet VIP w czwartym rzędzie, został wyrzucony przez ochronę ze względu na nieodpowiedni strój (nie miał krawata, na dodatek udawał ufoludka).

Kobiety uwielbiane

O godz. 21.57 (czasu europejskiego) wszyscy zamarli. - Miss Świata jest Miss Czech!

Tłum oszalał. Wygrała blondynka. I Europa, bo drugie miejsce należy do Rumunii, dopiero trzecie do Australii.

Udało się. Pokazaliśmy światu, że jesteśmy kolorowi, żywi, weseli. Czy Państwo widzieli jak wyglądała Sala Kongresowa w TV? - pytał "Gazetę" Tadeusz Deszkiewicz z miejskiego biura promocji.

Z bliska widać, że plusz z obić jest wytarty, a dziury zaszyte grubym ściegiem - mówimy.

Ale w TV wyszło świetnie. I o to chodzi. Na tym polega promocja i reklama. Niektórzy mi mówili, nie mamy odpowiedniej sali, a jej otoczenie wygląda byle jak. A ile można czekać zanim to się wszystko zmieni? - zauważył dyr. Deszkiewicz.

Ze dwadzieście lat - dopowiadamy.

No właśnie i dlatego to jest nasz sukces. Już teraz.

Wszyscy goście wielkiego finału do biletów mieli dołączony katalog. A w nim m.in. przesłanie prezydenta IV RP Lecha Kaczyńskiego: "Cieszę się, że to mój kraj, słynący z urody kobiet, stał się miejscem tegorocznych wyborów Miss Świata. W Polsce od zawsze kobiety otaczane były szacunkiem, rycerskością i uwielbieniem".

Organizatorzy spodziewają się, że zorganizowany w naszym kraju konkurs piękności przyniesie Polsce wiele korzyści, także gospodarczych. Te korzyści nie będą jednak natychmiastowe - ocenia Andrzej Arendarski, prezes Krajowej Izby Gospodarczej, będącej współorganizatorem konkursu.

Jego zdaniem dzisiejszy konkurs, transmitowany przez kilkadziesiąt stacji telewizyjnych na cały świat, będzie wielką promocją naszego kraju. Podczas koncertu emitowane będą przebitki pokazujące Polskę, naszą architekturę, historię ale także możliwości biznesowe. Koncert będzie miał miliardową widownię, drugą co do wielkości po uroczystościach otwarcia mistrzostw świata w piłce nożnej - podkreślił Andrzej Arendarski.

Prezes KIG uważa też, że najpiękniejsze dziewczyny z Afryki, Ameryk, Azji i Pacyfiku, Europy i Karaibów, które przez wiele dni zwiedzały nasz kraj (były m.in. w Warszawie, Krakowie i Gdyni) będą później go promowały.

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3654587.html